Jak czytać etykiety? - Catering Dietetyczny Tummy Heaven

Jak czytać etykiety?

Kupując produkty, koniecznie czytajmy ich skład podany na etykietach.

Coraz więcej artykułów spożywczych zawiera substancje dodatkowe. Sami do tego doprowadziliśmy chcąc coraz wygodniej i szybciej je przyrządzać. A im produkt bardziej przetworzony tym lista dodatków “E” jest dłuższa. Te nieprzetworzone, jak: surowe mięso, świeże lub mrożone warzywa, owoce i zioła, miód pszczeli itp., nie zawierają dodatków. Wybierając produkty kierujemy się zazwyczaj ceną, wyglądem opakowania, przyzwyczajeniem do marki ale zapominamy o tym co najważniejsze.

Na co więc zwracać uwagę czytając etykiety?

Przede wszystkim na skład – czyli z czego składa się dany produkt. Na pierwszym miejscu zawsze jest wymieniony składnik, którego jest najwięcej w produkcie i w kolejności malejącej pozostałe. Znajdziemy tam też spis substancji dodatkowych czyli konserwantów, barwników i antyutleniaczy, jeśli zostały użyte. Albo zostaną umieszczone ich pełne nazwy albo skróty w postaci “E-“. Producent ma również obowiązek umieszczenia spisu składników, które mogą powodować alergie, na przykład gluten, orzechy czy seler. Na etykietach nieraz możemy znaleźć napis: “może zawierać śladowe ilości…” – to informacja dla alergików, którzy mogą zareagować na dany alergen np. wstrząsem anafilaktycznym. Coraz częściej na produktach pojawia się znak przekreślonego kłosa co oznacza, że dany produkt jest bezglutenowy.

Warto także zwrócić uwagę na wartość odżywczą produktu. Czyli ile energii (kaloryczność) i składników odżywczych takich jak węglowodany, białko, tłuszcze czy błonnik znajdziemy w 100 g lub 100 ml.

Powinniśmy również zainteresować się terminem przydatności do spożycia i tym, jak przechowywać dany produkt. Jeżeli na produkcie jest napisane, że jest on rozmrażany, nie wolno go już mrozić powtórnie. Produkt mrożony trzymajmy w zamrażalniku a nie w lodówce, jeśli nie chcemy go przygotować w krótkim czasie po kupieniu. Na etykietach znajdziemy też informacje o kraju pochodzenia. Zwróćmy na nie uwagę, bo po co kupować na przykład chiński czosnek, gdy można kupić rodzimy.

Pamiętajmy o tym, że im bardziej przetworzone produkty, tym więcej w nich substancji dodatkowych. Wiele zależy więc od nas. Jeżeli, nawet mimo zapewnień o nieszkodliwości substancji dodatkowych, wolimy zastosować metodę ograniczonego zaufania, to zdecydujmy się na sposób odżywiania się wymagający od nas co prawda nieco więcej czasu i wysiłku, ale za to niewątpliwie zdrowszy.

Jeśli zaś tego czasu naprawdę nie mamy lub po prostu nie lubimy krzątać się w kuchni, skorzystajmy z cateringu dietetycznego. Wówczas, bez żadnego problemu, co dzień pod nasze drzwi dostaniemy zdrowe, zbilansowane posiłki skomponowane ze świeżych, pełnowartościowych i odpowiednio dobranych produktów. Każdy członek naszej rodziny będzie mógł wybrać swoje menu, zgodnie ze swoimi potrzebami i upodobaniami żywieniowymi. A posiłki zapakowane w estetyczne pojemniki można będzie zjeść w domu lub zabrać do pracy albo szkoły.

 

Autor: mgr Nadzieja Szukała, dietetyk

  • Twój koszyk jest pusty.